Wodospad
wspinaczka tego dnia
była nazbyt oczywista
pejzaż rozchylał poły
a liście szeleściły pojedynczo
snując własną opowieść
kaskady wody w tle
nuciły wystukując rytm
modulowały zabarwienie pieśni
kroplami czarując kamienny las
milczący krajobraz
głodny tęczowych wrażeń
w niezachwianym opanowaniu
falował bezszelestnie
w rytmie mojego oddechu
do czasu aż wiatr otulił szarość skał
to wyzwanie dla słów
które mogą dzisiaj milczeć
by nie zbudzić echa ze snu


