• Wiersze

    Senna niepogoda

     

    młodości niezaprzeczalny smak 

    odchodzi z każdym rokiem

    powolnie bo pogoda ducha

    walczy o przetrwanie

    dzielnie aczkolwiek nieskutecznie

    trudzi się każdego poranka

    by dźwignąć moje kości

    z puchowej pościeli sennych rojeń

     

    jak zatrzymać jego zmysł i spryt

    i uleczyć reumatyzm wieku

    choćby w źrenicach nocy

    pochwycić uśmiech brzęczący

    i swawolność przezroczy

    feerycznych epizodów

     

    uff… myśli zapętlone zawirowały

    w szufladzie pełnej marzeń

    uznały wyższość tej niepojętości

    i poddając się pogodzie tchniętej

    wiosennym przebudzeniem

    zaśpiewały protest song

    wkładając okulary przeciwsłoneczne

    na przekór przepowiedniom biegu lat

    zaczęły pogodny dzień!

  • Wiersze

    Pierwszy ślad

     

    za siedmioma górami

    i siedmioma rzekami

    gdy spełnienia nadszedł czas

    nowa opowieść się zaczęła

    i niech trwa

     

    jak potoczą się losy

    i jaki będzie bieg

    tej drogi pośród ludzi

    czy ten narysowany szlak

    energię talentu obudzi

     

    myśli pełne optymizmu

    czekają na kolejny dzień

    który przynosi radość istnienia

    z mojej kropli krwi

    uśmiechu i łez

     

    bo nastał już

    czas nowego pokolenia

     

     

    fot. Monika Szlachta

  • Wiersze

    Wiosenna impresja

     

    kolory soczystej zieleni

    wtopiły się pazurami w ziemię

    skropione czystą kroplą rosy

    nasyciły spojrzenie swoją głębią

     

    spokój odchodzącego zmierzchu

    zakłóciło pierwsze pianie koguta

    niesione wiatrem z oddali

    obudziło pisklęta w gniazdach

     

    trele wiosenne narzucają

    rytmiczny poranek dnia

    a snujące się zapachy

    wielobarwnych kwiatów

    aromatem pobudzają

    wyobraźnię

     

    wiosenna impresja

    namalowała kolejny dobry dzień

    pieszcząc przebłysk poranka

    uroczy pejzaż w swojskim wydaniu

  • Wiersze

    Choroba zwana miłością

     

    kiedy dotknęła mnie choroba

    zwana miłością

    zaległa głęboko w piersiach

     

    od razu wiedziałam

    że jest nieuleczalna

     

    przesiąknięta wirusem dwojga

    zasiała ziarno pożądania

     

    jej ekspansja była  natarczywa

    zniewalała każdą komórkę

     

    dyktowała warunki

    wprowadzając wibracje

    w pojedynczy dotyk dłoni

     

    odmówiła posłuszeństwa nogom

    lotem błyskawicy przeszywając serce

     

    zagnieździła się w umyśle

    w pogoni za namiętnością

    która zatruła ciało

    nie bacząc na duszę

     

    i tylko ostatni powiew myśli

    zadał sobie pytanie

    Czy tutaj konieczna jest izolacja?

     

  • Wiersze

    W labiryncie

     

    pobudka tego ranka osnuta była mgłą
    i żaden bodziec nie pozwalał
    kreować nowej rzeczywistości
    bo nawet świeża woda nalana do wiadra
    tuż po wschodzie słońca
    sprawiała wrażenie uśpionej
    w konfesjonale wspomnień

    i tylko podłoga skrzypiała po staremu
    gdy krok za krokiem
    stopy snuły się po starych drewnianych deskach
    zamknięte w czterech ścianach imaginacji

    gdy odległe bezdroża jawiły się posmakiem wolności
    wyrwanym razem z ceglastym murem
    tego wewnętrznego więzienia

  • Wiersze

    Wątpliwości

     

    zagubione myśli pośród kolorów

    mojej wolności zastygły

    gdy spojrzenie przymrużonych okularów

    rzuciło milionem na szalę refleksji

     

    krzyżówka życia z pytaniami

    bez odpowiedzi zmąciła ślad kropli wina

    która już prawie stoczyła się po wypukłości

    zaróżowionej z werwą wątpliwości

     

    granica wyglądu niesfornej tolerancji

    z wczoraj przerodziła się dzisiaj

    w ekstrawagancję  subtelnego luzu

     

    w moim wieku mogę pozwolić sobie na

    luksus prawdy w obiektywie obiekcji

     

    uśmiech szyderstwa sam na sam

    z własnym odbiciem rozbawił do łez

    wszelkie wątpliwości paragrafu ekstazy 

  • Wiersze

    Perły z lamusa

     

    w imitacji perłowego naszyjnika

    nie zamkniesz przekleństwa magii

    nieszczęśliwego zakochania

     

    uff… odetchnęłam z ulgą

    zakładając sznur pereł

    bo tej nocy chciałabym ci przeczytać

    miłosny wiersz z erotycznym uniesieniem

    a może ująć go we własne słowa

    gdy blask świecy odbije się w naszych oczach

     

    nastrój dwojga bez kolacji

    i pretensjonalnego wystroju

    w domowym zaciszu

    też może tchnąć romantyzmem

    szczególnie w tańcu zmysłów

    gdy rozkołysane perły

    zafalują w miłosnym upojeniu

    eksplodując pożądaniem

     

    och! założę jeszcze kolczyki

    aby zwiększyć pewność

    prawdopodobnej ekstazy

     

  • Wiersze

    Radiowy głos

     

    w pewnym mieście nadaje lokalne radio Kos,

    a w wiadomościach nocą można usłyszeć głos

    męski, uroczy z dykcją prawdziwie aktorską

    który relacjonuje wszystko z wielką troską

     

    ten głos nocami płynie, opowieści snuje,

    wibruje w mojej duszy, aż drżenie poczuję

    potem nastaje przerwa na muzyczne tony

    zawsze takie z nostalgią, skrzypce oraz dzwony,

    perkusja, fletnia pana, kontrabas, cymbały,

    wszystko w pełnej harmonii, spektakl doskonały!

     

    a potem znowu ten głos i serca vibrato,

    będzie tej nocy uczta, gwiazdy i narrator…

     

    lecz nagle wkradł się chochlik, zakłócił mi narrację,

    skrzypnęło, zatrzeszczało, zamilkły dywagacje

    w radio nastał jakiś błąd, brrum, ti, ta, tum i tram,

    prychnęło i zamilkło… po chwili ram tam, tam

     

    nastrojowe słuchanie niczym szkło prysnęło

    cisza trwała minutę, tak przerwała dzieło

    i urok też gdzieś zniknął utknął w mojej duszy,

    zaszyty w zakamarkach pamięci na dłużej…

  • Wiersze

    Tylko dla dorosłych

     

    ze strachu otworzyłam oczy

    zamknięte przerażeniem wieku

     

    koszula nocna z flaneli w kratę

    nie dodaje uroku powabności

    zgubionej w mijających latach

     

    długie warkocze odeszły w niepamięć

    a blask chabrowych oczu przygasł

    tłumiony zadrą przeszłych zdarzeń

     

    nagle smutne spojrzenie rozświetlił chochlik

    nocny żart może być nawet sexy

    gdy przed snem uwierzysz w swoją magię

     

    obudziłam seksapil i wyprostowałam plecy

    uniosłam głowę z dumą doświadczenia

    a lustro z aprobatą mrugnęło do mnie

     

    i tak nawiązałam z nim nić porozumienia

    bo kto wie co jeszcze tej nocy

    może się przyśnić…

     

  • Wiersze

    Woń jałowca

     

    słowa zamknęła cisza
    czasami tak jest lepiej
    pomilczeć
    i słuchać odgłosu
    spadających kropli
    które jedna po drugiej
    napełniają pusty kielich
    nocnej wyobraźni
    i chociaż z każdą chwilą
    narasta niepokój
    to blask płomienia świecy
    uspokaja rozedrgane myśli
    gdyż butelkowy dżin
    może zmienić bieg
    przyszłych zdarzeń