• Wiersze

    Choroba zwana miłością

     

    kiedy dotknęła mnie choroba

    zwana miłością

    zaległa głęboko w piersiach

     

    od razu wiedziałam

    że jest nieuleczalna

     

    przesiąknięta wirusem dwojga

    zasiała ziarno pożądania

     

    jej ekspansja była  natarczywa

    zniewalała każdą komórkę

     

    dyktowała warunki

    wprowadzając wibracje

    w pojedynczy dotyk dłoni

     

    odmówiła posłuszeństwa nogom

    lotem błyskawicy przeszywając serce

     

    zagnieździła się w umyśle

    w pogoni za namiętnością

    która zatruła ciało

    nie bacząc na duszę

     

    i tylko ostatni powiew myśli

    zadał sobie pytanie

    Czy tutaj konieczna jest izolacja?

     

  • Wiersze

    W labiryncie

     

    pobudka tego ranka osnuta była mgłą
    i żaden bodziec nie pozwalał
    kreować nowej rzeczywistości
    bo nawet świeża woda nalana do wiadra
    tuż po wschodzie słońca
    sprawiała wrażenie uśpionej
    w konfesjonale wspomnień

    i tylko podłoga skrzypiała po staremu
    gdy krok za krokiem
    stopy snuły się po starych drewnianych deskach
    zamknięte w czterech ścianach imaginacji

    gdy odległe bezdroża jawiły się posmakiem wolności
    wyrwanym razem z ceglastym murem
    tego wewnętrznego więzienia

  • Wiersze

    Wątpliwości

     

    zagubione myśli pośród kolorów

    mojej wolności zastygły

    gdy spojrzenie przymrużonych okularów

    rzuciło milionem na szalę refleksji

     

    krzyżówka życia z pytaniami

    bez odpowiedzi zmąciła ślad kropli wina

    która już prawie stoczyła się po wypukłości

    zaróżowionej z werwą wątpliwości

     

    granica wyglądu niesfornej tolerancji

    z wczoraj przerodziła się dzisiaj

    w ekstrawagancję  subtelnego luzu

     

    w moim wieku mogę pozwolić sobie na

    luksus prawdy w obiektywie obiekcji

     

    uśmiech szyderstwa sam na sam

    z własnym odbiciem rozbawił do łez

    wszelkie wątpliwości paragrafu ekstazy 

  • Wiersze

    Perły z lamusa

     

    w imitacji perłowego naszyjnika

    nie zamkniesz przekleństwa magii

    nieszczęśliwego zakochania

     

    uff… odetchnęłam z ulgą

    zakładając sznur pereł

    bo tej nocy chciałabym ci przeczytać

    miłosny wiersz z erotycznym uniesieniem

    a może ująć go we własne słowa

    gdy blask świecy odbije się w naszych oczach

     

    nastrój dwojga bez kolacji

    i pretensjonalnego wystroju

    w domowym zaciszu

    też może tchnąć romantyzmem

    szczególnie w tańcu zmysłów

    gdy rozkołysane perły

    zafalują w miłosnym upojeniu

    eksplodując pożądaniem

     

    och! założę jeszcze kolczyki

    aby zwiększyć pewność

    prawdopodobnej ekstazy

     

  • Wiersze

    Radiowy głos

     

    w pewnym mieście nadaje lokalne radio Kos,

    a w wiadomościach nocą można usłyszeć głos

    męski, uroczy z dykcją prawdziwie aktorską

    który relacjonuje wszystko z wielką troską

     

    ten głos nocami płynie, opowieści snuje,

    wibruje w mojej duszy, aż drżenie poczuję

    potem nastaje przerwa na muzyczne tony

    zawsze takie z nostalgią, skrzypce oraz dzwony,

    perkusja, fletnia pana, kontrabas, cymbały,

    wszystko w pełnej harmonii, spektakl doskonały!

     

    a potem znowu ten głos i serca vibrato,

    będzie tej nocy uczta, gwiazdy i narrator…

     

    lecz nagle wkradł się chochlik, zakłócił mi narrację,

    skrzypnęło, zatrzeszczało, zamilkły dywagacje

    w radio nastał jakiś błąd, brrum, ti, ta, tum i tram,

    prychnęło i zamilkło… po chwili ram tam, tam

     

    nastrojowe słuchanie niczym szkło prysnęło

    cisza trwała minutę, tak przerwała dzieło

    i urok też gdzieś zniknął utknął w mojej duszy,

    zaszyty w zakamarkach pamięci na dłużej…

  • Wiersze

    Tylko dla dorosłych

     

    ze strachu otworzyłam oczy

    zamknięte przerażeniem wieku

     

    koszula nocna z flaneli w kratę

    nie dodaje uroku powabności

    zgubionej w mijających latach

     

    długie warkocze odeszły w niepamięć

    a blask chabrowych oczu przygasł

    tłumiony zadrą przeszłych zdarzeń

     

    nagle smutne spojrzenie rozświetlił chochlik

    nocny żart może być nawet sexy

    gdy przed snem uwierzysz w swoją magię

     

    obudziłam seksapil i wyprostowałam plecy

    uniosłam głowę z dumą doświadczenia

    a lustro z aprobatą mrugnęło do mnie

     

    i tak nawiązałam z nim nić porozumienia

    bo kto wie co jeszcze tej nocy

    może się przyśnić…

     

  • Wiersze

    Woń jałowca

     

    słowa zamknęła cisza
    czasami tak jest lepiej
    pomilczeć
    i słuchać odgłosu
    spadających kropli
    które jedna po drugiej
    napełniają pusty kielich
    nocnej wyobraźni
    i chociaż z każdą chwilą
    narasta niepokój
    to blask płomienia świecy
    uspokaja rozedrgane myśli
    gdyż butelkowy dżin
    może zmienić bieg
    przyszłych zdarzeń

  • Wiersze

    Spadająca gwiazda

     

    Marzenia to nieodzowny

    element mojego życia,

    który przenika szarą rzeczywistość

    wizerunkiem przychylności

    i niewykluczonych przeżyć

    gotowych do spełnienia.

     

    I nawet przeciwności losu

    nie mają mocy sprawczej

    bym przestała śnić na jawie o …

     

    Ciiii…

     

    nie zapeszajmy fantazji zdarzeń,

    niech spełni się jedno z nich,

    gdy pośród granatu sierpniowej nocy

    rozbłyśnie spadająca gwiazda.

     

    A może Perseidy

    w swej nieprzewidywalności

    przetną niebo milionem iskier,

    dając nadzieję spełnienia

    nawet na przekór złym

    życzeniom!

  • Wiersze

    Brzoza

     

    objęłam cię tak mocno
    z całych sił przygarnęłam
    w uścisku wyczułam szczupłość
    pod bladą skórą pierścienie wieku
    wykuły muskuły wyobraźni

    szelest wiatru w twoich włosach
    powtarzał mi starą historię
    i snuł plany na przyszłość

    o marzeniach mogę z tobą szeptać
    godzinami przytulona policzkiem
    do twego ciała odżywam na nowo

    tyle dobra w kroplach twej krwi
    ale ja nie mogę cię ranić
    i chociaż serce dudni
    to wsłuchana w ten głos
    zatraciłam się w twojej ciszy

    i tylko proszę nie płacz!

    w rytmie twej opowieści
    brzozowy las wspomnień
    do dzisiaj jest mi ostoją

  • Wiersze

    Kwiatowa ballada

     

    W ogrodzie pełnym marzeń w kielichach lilii pszczoły,
    a w pąkach róż czerwonych zapach drzemie wesoły.
    Do tego kwitną dzwonki, białe i fioletowe,
    kłaniając się dziś słońcu snują cichą rozmowę.

    Cynie wytworne z dalią stanowią grupę zwartą,
    konkurując z lawendą, zawarły pakt też z chabrem.
    A tam w słonecznym blasku gazania i jej siostry,
    z płomieniem złotorudym prowadzą dyskurs ostry
    na temat swej urody i astrów odmienności…
    Wszak są na tej polanie w przewadze innych gości!

    Lobelia zaś w półcieniu wyprostowana dumnie
    błyszczy w blasku zieleni i myśli o nokturnie…
    To koncert z melancholią, wieczorny, nastrojowy,
    poezja kilku świerszczy z lampionem świetlikowym.

    Rozmowy kwiatów szeptem, wiatru podmuchem tchnięte,
    w samo południe śpiewem, nocą milczą zaklęte,
    wsłuchując się z rozmysłem w ballady kołysanie,
    niczym dzieciątko małe czekają już na spanie.
    Tak dzień kolejny minął, a księżyc w pełni blasku
    utulił do snu wszystkich… cicho i bez poklasku!