-
Radiowy głos
w pewnym mieście nadaje lokalne radio Kos,
a w wiadomościach nocą można usłyszeć głos
męski, uroczy z dykcją prawdziwie aktorską
który relacjonuje wszystko z wielką troską
ten głos nocami płynie, opowieści snuje,
wibruje w mojej duszy, aż drżenie poczuję
potem nastaje przerwa na muzyczne tony
zawsze takie z nostalgią, skrzypce oraz dzwony,
perkusja, fletnia pana, kontrabas, cymbały,
wszystko w pełnej harmonii, spektakl doskonały!
a potem znowu ten głos i serca vibrato,
będzie tej nocy uczta, gwiazdy i narrator…
lecz nagle wkradł się chochlik, zakłócił mi narrację,
skrzypnęło, zatrzeszczało, zamilkły dywagacje
w radio nastał jakiś błąd, brrum, ti, ta, tum i tram,
prychnęło i zamilkło… po chwili ram tam, tam
nastrojowe słuchanie niczym szkło prysnęło
cisza trwała minutę, tak przerwała dzieło
i urok też gdzieś zniknął utknął w mojej duszy,
zaszyty w zakamarkach pamięci na dłużej…
-
Czasami wystarczy być tylko sobą!
Najpierw musiałam ochłonąć. Niestety, z natury jestem furiatem, więc działam żywiołowo. Od lat ćwiczę się w powściągliwości, jednak czasami sytuacja sprawia, że ta moja wada jest szybsza niż zdrowy rozsądek. Dlatego gdy dostałam informację, że gazeta codzienna Nowiny po raz kolejny bez mojej zgody wytypowała mnie do jakieś plebiscytu, to wszystkie moje zwoje rozpaliły się do czerwoności. Ale mnie wtedy poniosło!
To był piątek roboczy i na szczęście gazeta leżała w sekretariacie. Przeglądnęłam ją i masz babo placek, jak nic ujrzałam swoje zdjęcie w gronie innych kobiet, a przecież nikt mnie nie zapytał czy może je wykorzystać. Jak mam nerwy, to tysiące myśli mkną na minutę, a w głowie buzuje z tysiąc odpowiedzi. Co prawda w lipcu jeden z redaktorów napisał do mnie, że chciałby mnie nominować w takim konkursie, ale mu odpisałam, że działam z pasji, a nie dla wpływów i to nie jest konkurs dla mnie. I tutaj skończyła się nasza korespondencja, więc uznałam sprawę za niebyłą. Jak się okazało mój brak zainteresowania taką formą promocji własnej osoby okazał się bezskuteczny. Poszłam więc poradzić się do mojej przyjaciółki, co z tym fantem zrobić. Znam mechanizmy prawne, znam swoje prawa i możliwości, ale ona uśmiechnęła się i powiedziała, że przesadzam. Przecież zostałam uznana za jedną ze 100 wpływowych kobiet Podkarpacia i w zasadzie to powinnam być z tego dumna.
Hmmm… przegadałyśmy temat i trochę się wyciszyłam, bo w sumie dziewczyna miała rację, ktoś spoza Ziemi Strzyżowskiej zauważył moją osobę i wieloletnią działalność, i być może faktycznie chce pokazać, że warto dzielić się pracą z potrzeby serca i pasji. W sumie mam tego dowody każdego dnia, bo oznaki szacunku i sympatii są obecne na każdym kroku. Widzę to w sklepie i na ulicy, gdy ludzie się ze mną witają, zagadują, albo tylko uśmiechają. Szczególnie jest to widoczne na wszelkiego rodzaju wydarzeniach, tam ludzie okazują mi tyle życzliwości, bezinteresownie i zawsze z nutą sympatii.
Myślę, że przez te wszystkie lata działalności społecznej jestem w pewien sposób rozpoznawalna, a że uwielbiam przebywanie wśród ludzi, oni odpłacają mi tym samym. To jest wielka radość! O tym zresztą niejednokrotnie już wspominałam, bo nie każdy ma takie szczęście jak ja, do dobrych, wartościowych i przyjaznych ludzi, którzy stają na mojej drodze.
Wracając jednak do plebiscytu, okazało się, że po wydaniu gazety z nominowanymi kobietami to Czytelnicy w głosowaniu sms-owym mają oddać głosy, aby mogła być wybrana ta najlepsza, najbardziej wpływowa kobieta.
Dodać sobie takiego splendoru, to fajna sprawa chyba dla każdego. Też lubię, gdy ludzie zauważają moją pracę i dostaję za nią pochwały. Przecież to normalne, takie oczywiste, że trud i pomysł mogą zostać nagrodzone.
I w tym miejscu musiałam zejść na ziemię, bo sms w tym konkursie jest oczywiście płatny. Wówczas znowu poczułam się niekomfortowo, bo nie widzę potrzeby, aby ktoś kupował głosy, a nawet całe pakiety, aby podnieść mnie w rankingu uznania.
Ja naprawdę znam swoją wartość i wiem, ile dobrej energii dostaję każdego dnia od ludzi, i to nie tylko z mojego najbliższego otoczenia. To jest bezcenne i tego nie kupię za żadne pieniądze, a już na pewno nie za sztucznie napędzaną wygraną.
Dlatego uważam, że jeżeli gazeta Nowiny chce ze mną przeprowadzić wywiad, to zapraszam, naprawdę mam o czym opowiadać, ale nie zgadzam się na złudny blichtr i sztuczną wygraną!
Moi kochani, jeżeli uważacie, że faktycznie zasłużyłam na słowo uznania to mi to powiedzcie, uśmiechnijcie się do mnie, przyjdźcie na nasze wydarzenia, a jeżeli chcecie wysłać sms-a to wpiszcie numery pomocy dla powodzian lub innych potrzebujących ludzi.
Ja mam Was, swoje pasje i to mi wystarczy!
P.S.
I wcale nie jestem skromna, po prostu jestem sobą 🙂
Urszula Rędziniak
-
Tylko dla dorosłych
ze strachu otworzyłam oczy
zamknięte przerażeniem wieku
koszula nocna z flaneli w kratę
nie dodaje uroku powabności
zgubionej w mijających latach
długie warkocze odeszły w niepamięć
a blask chabrowych oczu przygasł
tłumiony zadrą przeszłych zdarzeń
nagle smutne spojrzenie rozświetlił chochlik
nocny żart może być nawet sexy
gdy przed snem uwierzysz w swoją magię
obudziłam seksapil i wyprostowałam plecy
uniosłam głowę z dumą doświadczenia
a lustro z aprobatą mrugnęło do mnie
i tak nawiązałam z nim nić porozumienia
bo kto wie co jeszcze tej nocy
może się przyśnić…
-
Woń jałowca
słowa zamknęła cisza
czasami tak jest lepiej
pomilczeć
i słuchać odgłosu
spadających kropli
które jedna po drugiej
napełniają pusty kielich
nocnej wyobraźni
i chociaż z każdą chwilą
narasta niepokój
to blask płomienia świecy
uspokaja rozedrgane myśli
gdyż butelkowy dżin
może zmienić bieg
przyszłych zdarzeń -
Spadająca gwiazda
Marzenia to nieodzowny
element mojego życia,
który przenika szarą rzeczywistość
wizerunkiem przychylności
i niewykluczonych przeżyć
gotowych do spełnienia.
I nawet przeciwności losu
nie mają mocy sprawczej
bym przestała śnić na jawie o …
Ciiii…
nie zapeszajmy fantazji zdarzeń,
niech spełni się jedno z nich,
gdy pośród granatu sierpniowej nocy
rozbłyśnie spadająca gwiazda.
A może Perseidy
w swej nieprzewidywalności
przetną niebo milionem iskier,
dając nadzieję spełnienia
nawet na przekór złym
życzeniom!
-
Brzoza
objęłam cię tak mocno
z całych sił przygarnęłam
w uścisku wyczułam szczupłość
pod bladą skórą pierścienie wieku
wykuły muskuły wyobraźniszelest wiatru w twoich włosach
powtarzał mi starą historię
i snuł plany na przyszłośćo marzeniach mogę z tobą szeptać
godzinami przytulona policzkiem
do twego ciała odżywam na nowotyle dobra w kroplach twej krwi
ale ja nie mogę cię ranić
i chociaż serce dudni
to wsłuchana w ten głos
zatraciłam się w twojej ciszyi tylko proszę nie płacz!
w rytmie twej opowieści
brzozowy las wspomnień
do dzisiaj jest mi ostoją -
Kwiatowa ballada
W ogrodzie pełnym marzeń w kielichach lilii pszczoły,
a w pąkach róż czerwonych zapach drzemie wesoły.
Do tego kwitną dzwonki, białe i fioletowe,
kłaniając się dziś słońcu snują cichą rozmowę.Cynie wytworne z dalią stanowią grupę zwartą,
konkurując z lawendą, zawarły pakt też z chabrem.
A tam w słonecznym blasku gazania i jej siostry,
z płomieniem złotorudym prowadzą dyskurs ostry
na temat swej urody i astrów odmienności…
Wszak są na tej polanie w przewadze innych gości!Lobelia zaś w półcieniu wyprostowana dumnie
błyszczy w blasku zieleni i myśli o nokturnie…
To koncert z melancholią, wieczorny, nastrojowy,
poezja kilku świerszczy z lampionem świetlikowym.Rozmowy kwiatów szeptem, wiatru podmuchem tchnięte,
w samo południe śpiewem, nocą milczą zaklęte,
wsłuchując się z rozmysłem w ballady kołysanie,
niczym dzieciątko małe czekają już na spanie.
Tak dzień kolejny minął, a księżyc w pełni blasku
utulił do snu wszystkich… cicho i bez poklasku! -
Pragnienie
dotyk opuszków palców
obudził uśpione żądze
uratuj mnie od samotności
w tej sekundzie burzowej nocy
iskry pożądania zapłonęły
spalając energię dwojga
gdy motyl nocy niefrasobliwie
musnął płomień jedynej świecy
ciszę przerwał syk palonych skrzydeł
zakłócając harmonię zaplecionych dłoni
tak niewiele trzeba
aby rozbudzić pragnienie
a jeszcze mniej by je ugasić
-
Spóźnienie
środa to mój ulubiony dzień
a tu taki niefart
poranek zaczął się chaotycznie
gdy uśpiony budzik
na chwilę
przysnął razem ze mną
jedno spojrzenie w okno
i cała tajemnica snu
uleciała razem ze spojrzeniem
no cóż
trzeba się zadowolić
dobrym posmakiem
wspomnień nocy
i pędzić
by skrócić czas
dotarcia do celu
wyznaczonego
stosunkiem
służbowego spełnienia
-
Zauroczenie
widzę że się zakochałaś
a serce nieśmiało nadzieją płonie
gdy skowronek zwyczajny
kusi swoim krótkim vibrato
perliście w locie zalotnym
dzwoniąc pieśń oblubieńców
błękit twoich oczu zachwyca
i niestraszne mu błyski piorunów
które z siłą miliona woltów
mogłyby nawet zabić
oryginalna woń uwodzi zmysły
nocą porywając szal niezależności
zamyka w dłoniach świeżość
skropioną grzesznym pożądaniem
usta rozchylone w pocałunku
rozpaliły ogień namiętności
gdy w kielichach polnych kwiatów
zamknięto noc kochanków
wiosenne uniesienie
wraz z wiatru szeptem
obudziło miłości brzmienie